Informacja o plikach cookie

OK Używamy cookies, żeby lepiej dostosować WayMore do Twoich potrzeb. Klikając ‘OK' zgadzasz się na ich użycie zgodnie z naszą Polityką prywatności.

Głoduję dla bezdomnych rottweilerów


Podejmuję 14 dniową głodówkę, aby zwrócić uwagę na problem braku karmy, niezbędnej dla regularnego i właściwego karmienia podopiecznych Pomorskiej Fundacji Rottka.
4 grudnia 2017 - 1 stycznia 2018 (wyzwanie trwa)

zebrano już
zebrano już

1100 / 3000

PLN

do końca zbiórki zostało
do końca zbiórki zostało

30

DNI

Katarzyna Tomasik
Wyzwaniowiec:
KATARZYNA TOMASIK

Dlaczego właśnie głodówka?

W naszym kręgu kulturowym słowo „głodówka” czy „głodowanie” rodzi wiele negatywnych skojarzeń. Jednak od wieków znane jest dobroczynne działanie czasowego ograniczenia jedzenia. Plutarch zwykł mówić: że zamiast w chorobie brać leki, lepiej głodować, choćby i jeden dzień. Paracelsus uważał głodowanie za największe lekarstwo.

Komu dedykuję wyzwanie 14-dniowej głodówki?

Porzucone, niechciane, skrzywdzone, a niekiedy takie, których splot wydarzeń pozbawił domu w mniej drastycznych okolicznościach. Bez względu na powód, wszystkie te psy są nam bliskie i wszystkim poświęcamy swój czas, energię, emocje, pieniądze. Zanim znajdą właściwy dom, pozostają pod opieką fundacji nawet przez kilka lat.

Każdego dnia angażujemy się w poprawę dobrostanu naszych podopiecznych. Leczymy je, obserwujemy, wzmacniamy ich kondycję fizyczną i psychiczną, pracujemy nad poprawą ich zachowania. A wszystko po to, aby dać im szansę odnalezienia się na nowo w ludzkim stadzie. Pragniemy, by w swoim krótkim życiu doznały jeszcze szczęścia i same komuś dały szczęście swoją obecnością, przywiązaniem i bezwarunkową miłością.

Nie możemy nadmiernie spieszyć się z adopcją. Najpierw musimy poznać naszych podopiecznych, a jeśli tego wymaga ich stan zdrowia – zdiagnozować choroby i wyleczyć, wysterylizować oraz dać sobie czas na zapoznanie ich potencjalnych nowych domów. Tylko tak zwiększamy szanse powodzenia adopcji i przyczyniamy się do poprawy ich losu.

Czas jest tutaj naszym sprzymierzeńcem.

Ale przez ten czas psy muszą jeść.  Każdego dnia, codziennie, bez przerwy. Mając świadomość  tego jak bardzo właściwe żywienie wpływa na cały organizm, staramy się odpowiedzialnie podchodzić do tej kwestii. Często stan tych psów wymaga karmienia odpowiednią karmą, wspomaganą indywidualnie dobraną suplementacją.

Zatem w trosce o dobrostan rottweilerów POMÓŻCIE nam zadbać o to, aby były one wolne od głodu. 

Gdy pod opiekę Pomorskiej Fundacji Rottka trafia nowy pies, często wzbudza silne emocje i znajduje pomoc oraz wsparcie finansowe. Niestety chwilowe wsparcie. Po pierwszej fazie ekscytacji i współczucia dany pies odchodzi w zapomnienie :(.

Nikt nie chce wspierać psów na stałe. Te, które zostają u nas na dłużej ze względu na swoje przypadłości lub zwyczajnie z braku zainteresowania adopcją, potrzebują pomocy i wsparcia przez długi czas.

A my staramy się w tym czasie dać im namiastkę domu. A w tym domu MUSIMY TAKŻE DAĆ IM JEŚĆ.

REGULARNIE.

Mur braku funduszy i ich systematycznych wpływów jest jednak dla nas nie do przebicia. Pomagamy i dajemy z siebie ile możemy, ale brak finansów brutalnie zabiera nam siły.

Przebieg wyzwania

Bądźcie spokojni o moją formę. Przed podjęciem głodówki zostały wykonane niezbędne badania, które wskazują, że mój stan zdrowia pozwala na jej podjęcie. Mam wystarczającą wiedzę, aby przebrnąć przez nią w sposób bezpieczny, chociaż nie będzie to łatwe i wymaga ogromnej determinacji i samozaparcia.

Przygotowanie do głodówki

Nie jem mięsa, ale gdybym je jadła wskazane byłoby je odstawić przynajmniej na tydzień wcześniej, a najlepiej na dwa tygodnie. W moim przypadku nie ma to zastosowania. Nie pijam mleka i kawy, czy czarnej herbaty, więc i to mnie teraz nie dotyczy. Tuż przed głodówką przejdę na jak najmniej przetworzone wegańskie jedzenie, aby przygotować mój organizm do zmian.

Głodówka

Potrzebuję też Waszego wsparcia i dobrej energii, która wraz z wodą (jedyne, co będę przyjmować podczas głodówki) będzie napędzała mnie przez cały okres 14 dni. Woda będzie niskozmineralizowana, o różnej temperaturze, w zależności od mojego samopoczucia i  w różnych ilościach.

Odstawiam także wszelkie niezbędne chemikalia i środki z mojego otoczenia. Wykluczam wszystko inne za wyjątkiem wody. Żadnych suplementów, soków, naparów - niczego. Z pożywieniem będę miała do czynienia jedynie podczas karmienia naszych domowych zwierząt (trzy psy i dwa koty) oraz  podczas przygotowywania lekkich przekąsek dziecku. W pozostałych obowiązkach żywieniowych jak zakupy, obiady - wyręczy mnie mąż.

Będę was informowała o postępach, samopoczuciu, o tym, co będę robić w trakcie głodówki i jak mi będzie szło. Przez cały czas mam zamiar też normalnie pracować - nie mogę wziąć urlopu, poza tym w czasie głodówki pożądana jest normalna aktywność.

Wyjście z głodówki

Po 14 dniach całkowitego postu rozpocznę proces powolnego "wychodzenia z głodówki", który także Wam przedstawię. Ten czas zajmie mi co najmniej tyle samo, co głodówka, czyli kolejne 14 dni. Oznacza to, że prawdopodobnie Nowy Rok przywitam kieliszkiem... wody :). No, może z kroplą szampana do tej wody, bo będzie co świętować :). Ale to dopiero plany na etapie podejmowania wyzwania, zobaczymy jak będzie w zderzeniu z rzeczywistością.

Wsparcie podczas wyzwania

W trakcie wyzwania będą mnie wspierać:

•   mąż i rodzina,

•   wolontariusze Pomorskiej Fundacji Rottka,

•   Wy, dołączając do mojego wyzwania, wspierając nasze rottweilery, udostępniając wyzwanie i kibicując.

Podsumowanie

W niedługim czasie po okresie wyjścia z głodówki planuję ponowić badania. Zdam Wam relację i z tego, w tym czasie zapewne już zbiórka dotycząca mojego wyzwania będzie się miała ku końcowi, a ja podsumuję jak udało mi się przejść przez wyzwanie i czego wraz z Wami wspólnie udało nam się dokonać dla naszych rottweilerów. W bonusie spodziewajcie się oczywiście zdjęć rottweilerów i towarzyszących mi na co dzień zwierzaków :).

Uwaga: gdyby w trakcie wyzwania zaszła potrzeba przerwania głodówki, może to nastąpić wyłącznie ze względów zdrowotnych, a Wy dowiecie się o tym pierwsi.

Mam nadzieję, że jednak taka sytuacja nie zaistnieje i dlatego raz jeszcze na sam koniec proszę o wsparcie. Śledźcie postępy mojego wyzwania w kolejnych etapach - zapraszam!

ETAPY PRZYGOTOWAŃ


Katarzyna Tomasik Katarzyna Tomasik dodał/a etap: 13-TY DZIEŃ BEZ JEDZENIA

Zdjęcie dla wyzwania
16 grudnia 2017
1200

Kochani przypominamy, że wciąż czekamy na Wasze wsparcie w postaci wpłat na karmę dla naszych podopiecznych. W tym celu szefowa Pomorskiej Fundacji Rottka podjęła wyzwanie jakim jest 14 dniowa głodówka.

Dzisiaj mija 13 dzień bez jedzenia.

Niżej kilka słów od ode mnie do Was. Pozdrawiamy.

Komentarze dostępne są tylko dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się, aby móc komentować.

Katarzyna Tomasik Katarzyna Tomasik dodał/a etap: DZIESIĄTY DZIEŃ GŁODÓWKI NA WODZIE

Zdjęcie dla wyzwania
13 grudnia 2017
800

Czas leci i niepostrzeżenie mija właśnie 10-ty dzień głodówki. Do końca wyzwania jeszcze sporo czasu, bo po zakończeniu głodówki (14 dni) czeka mnie jeszcze odbudowa organizmu i powolne wracanie do regularnego żywienia i stabilizacji organizmu.

Tymczasem zebraliście dla naszych bezdomnych podopiecznych kwotę 700 zł - bardzo za nią dziękuję. Do zakończenia celu pozostało jeszcze dużo, liczę na Waszą pomoc na karmę dla rottweilerów Pomorskiej Fundacji Rottka - ja daję z siebie wszystko!

Wczoraj obchodziliśmy 10 lat Tajgi, która jest w domu tymczasowym i przebywa u nas już kilka lat. Tajga spożywa karmę rybną bezzbożową Oliver's 12 kg, która kosztuje prawie 300 zł! To dla fundacji ogromy i powtarzalny regularnie wydatek. Między innymi na takie potrzeby zostaną spożytkowane Wasze wpłaty. Na zdjęciu Tajga.

Proszę, nie pozostawajcie obojętni, bezdomność psów to dla nich straszne przeżycie.

Mimo, że zapewniamy im najlepsze możliwe w tej sytuacji warunki - to są one tylko tymczasowe i w żaden sposób nie można ich przyrównać do prawdziwego, ciepłego i kochającego domu. Zanim tam trafią - fundacja daje im wsparcie, leczenie i doskonałą opiekę, a to niestety wiąże się z kosztami.

Pamiętajcie, że oprócz wpłat na wyzwanie poszukujemy darczyńców, którzy zechcą nasze psy wesprzeć stałym przelewem, regularnie, co miesiąc. Każda forma pomocy jest dla nas bardzo istotna.

Komentarze dostępne są tylko dla zalogowanych użytkowników.

Zaloguj się, aby móc komentować.

pokaż więcej

WSPIERAJĄCY


Domyślny avatarJolanta Adler50 zł(+ 5 )
Domyślny avatarMARIUSZ TOBIASZ100 zł
Way MoreAnonimowy darczyńca100 zł(+ 5 )
Domyślny avatarmarta pogorzelska100 zł(+ 1 )
zawsze wspieram rottweilery
Domyślny avatarAgnieszka Czołba 50 zł(+ 2 )
Domyślny avatarKatarzyna Ciara50 zł(+ 5 )
Domyślny avatarElżbieta Banaszkiewicz200 zł
Domyślny avatarAla Krolik10 zł(+ 5 )
Domyślny avatarAlek S15 zł(+ 5 )
Way MoreAnonimowy darczyńca40 zł
Domyślny avatarMałgorzata Tobiasz100 zł
Domyślny avatarDominika Hera100 zł
Wolałabym, żeby wyzwanie było mniej drastyczne, ale podziwiam i trzymam kciuki.
Way MoreAnonimowy darczyńca15 zł
Way MoreAnonimowy darczyńca10 zł(+ 5 )
Way MoreAnonimowy darczyńca10 zł(+ 1 )
Powodzenia!
Domyślny avatarKarol Banaszkiewicz100 zł
Way MoreAnonimowy darczyńca50 zł(+ 5 )